Kurz powoli opada, rozgrzane hamulce stygną, a echo potężnych silników V8 jeszcze długo będzie rezonować nad Miedzianą Górą. IV Wielka Gonitwa Mustangów oficjalnie za nami! 29 sierpnia 2026 roku Tor Kielce ponownie zamienił się w prawdziwą mekkę dla fanów jednej z najbardziej rozpoznawalnych ikon amerykańskiej motoryzacji.
Były sportowe emocje, walka o ułamki sekund, efektowna jazda na odcinku leśnym i niepodrabialny klimat. Jednak Wielka Gonitwa Mustangów to zdecydowanie coś więcej niż tylko rywalizacja na asfalcie. To przede wszystkim gigantyczne spotkanie ludzi, których łączy niesamowita pasja do ryczących maszyn. W tegorocznej edycji na starcie zameldowało się aż 37 kierowców, co po raz kolejny udowadnia, że fenomen tego modelu ma się w Polsce świetnie.
Zaczęliśmy jeszcze przed zielonym światłem
Święto Mustangów w SJS.pl tradycyjnie wykracza poza ramy jednego dnia na torze. Integrację rozpoczęliśmy już dzień wcześniej, 28 sierpnia, podczas oficjalnego Before Party w klimatycznej "Piecowni". To tam, przy dobrym jedzeniu i świetnej atmosferze, uczestnicy mogli wymienić się pierwszymi motoryzacyjnymi anegdotami i naładować baterie przed sportową rywalizacją.
Prawdziwe uderzenie mocy nastąpiło jednak w sobotni poranek. Punktualnie o godzinie 9:30 otworzyliśmy nitkę toru dla wszystkich kierowców i pasjonatów Mustangów - również tych, którzy wpadli kibicować i nie brali udziału w próbach czasowych. Darmowy, wspólny przejazd potężną kolumną dziesiątek Mustangów różnych generacji wywołał ciarki na plecach. Klasyczne, zabytkowe konstrukcje jechały zderzak w zderzak z najnowszymi, wersjami GT, tworząc niesamowity, spójny obraz siły tej społeczności.

Od treningu po widowiskową beczkę
Po porannej integracji przyszedł czas na uwalnianie pełnego potencjału amerykańskich koni mechanicznych w ramach programu uszytego na miarę zarówno dla debiutantów, jak i starych wyjadaczy track day'ów. W pierwszej kolejności skupiliśmy się na treningach i doskonaleniu techniki jazdy, gdzie każdy kierowca mógł lepiej poznać charakterystykę swojego auta pod czujnym okiem profesjonalnych instruktorów SJS.pl. Wypracowanie odpowiedniej linii przejazdu, punktów hamowania i precyzyjne operowanie gazem w potężnym aucie tylnonapędowym stanowiły absolutny fundament. Kiedy trasa została opanowana, do gry weszły fotokomórki, a wydarzenie płynnie przeszło w fazę prób sportowych z pomiarem czasu. Zacięta walka o ułamki sekund, chirurgiczna precyzja na technicznych zakrętach i szukanie przyczepności na potężnych dohamowaniach udowodniły, że Mustang to nie tylko król prostych odcinków, ale też rewelacyjna maszyna do wykręcania świetnych czasów okrążeń. Wisienką na torcie okazała się jednak tradycyjna beczka na kultowym odcinku leśnym. Tuż po zakończeniu zmagań sportowych i oficjalnej ceremonii wręczenia nagród uczestnicy mogli podziwiać prawdziwe show. Ryk silnika kręconego do odcinki, gęsty dym ze spalonych opon i efektowne, kontrolowane uślizgi dostarczyły zgromadzonym kibicom potężnej dawki wizualnych i akustycznych emocji, stanowiąc idealne, wysokooktanowe zakończenie dnia.
Ludzie pełni pasji i głównodowodzący Irek Dancewicz
Na Torze Kielce nie brakowało sportowej zaciętości, ale w padoku królowała przyjaźń. Otwarta maska jednego Mustanga natychmiast przyciągała kilku innych kierowców do dyskusji o modyfikacjach, zawieszeniach i osiągach.
Wydarzenie o takiej skali i dynamice wymaga perfekcyjnego dowodzenia. Główny organizator tego potężnego zamieszania, wieloletni entuzjasta motorsportu Irek Dancewicz zadbał o każdy, najdrobniejszy szczegół. Od ułożenia harmonogramu, przez dbałość o najwyższe standardy bezpieczeństwa, aż po budowanie rewelacyjnej atmosfery. Bez jego wizji i ciężkiej pracy ten event nie wyglądałby tak profesjonalnie.
Ogromne słowa uznania i podziękowania kierujemy również do partnera głównego. Stowarzyszenie Mustang Klub Polska po raz kolejny udowodniło, jak prężnie i z jakim zaangażowaniem potrafi działać polska społeczność amerykańskiej motoryzacji. 🤝
📸 Pobierz swoje zdjęcia i pokaż bestię światu!
To nie był ostatni raz, kiedy V8 zatrzęsło Miedzianą Górą, ale zanim spotkamy się na kolejnej edycji, czas na cyfrowe pamiątki! Przez cały dzień na torze działał nasz niezawodny fotograf, Patryk Ptak, który łapał Wasze maszyny w najbardziej widowiskowych momentach.
Zgodnie z obietnicą, udostępniamy potężną galerię zdjęć z IV Wielkiej Gonitwy Mustangów. Znajdziecie tam ujęcia z padoku, z prób sportowych oraz z efektownej beczki na odcinku leśnym.
Pobierajcie zdjęcia, udostępniajcie je na swoich profilach i dzielcie się emocjami! Gorąca prośba: publikując fotki na Facebooku, Instagramie czy LinkedIn, koniecznie oznaczcie profil SJS.pl. Z wielką przyjemnością wpadniemy zostawić komentarz, udostępnimy Wasze posty na naszych relacjach i zbierzemy w jednym miejscu całą naszą społeczność!
Dziękujemy za ten wspaniały dzień i do zobaczenia w pit lane! 🐎🏁
